W trakcie naprawy amplitunera (radia) lampowego zachciało mi się w pewne miejsce. Coś mi nie pasuje – w miejscu sedesu znajduje się latający kaloryfer… Pewien ktoś mówi że najlepiej i najtaniej zatrudniać znajomych do remontów i że jeszcze nigdy się nie zawiódł – gniazdko obok rur gazowych, palące się żywym ogniem gniazdko, migające światło wskutek uszkodzonych esek a teraz nisko latający kaloryfer…

Autor/źródło: Zdjęcia oraz YDY (odzysk z remontu instalacji) własnego autorstwa.

 

 

Zostaw komentarz