<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>eliminator rozbłysków - Elektryka Prąd Nie Tyka - instalacje elektryczne w praktyce</title>
	<atom:link href="https://elektrykapradnietyka.com/tag/eliminator-rozblyskow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://elektrykapradnietyka.com/tag/eliminator-rozblyskow/</link>
	<description>Instalacje elektryczne - porady, zdjęcia i filmy z pracy elektryka. Najlepsze momenty z życia elektryków z humorem i praktyczną stroną instalacji elektrycznych</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 Jul 2025 17:30:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2016/07/fav-32x32.png</url>
	<title>eliminator rozbłysków - Elektryka Prąd Nie Tyka - instalacje elektryczne w praktyce</title>
	<link>https://elektrykapradnietyka.com/tag/eliminator-rozblyskow/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">114776718</site>	<item>
		<title>Migające ledy i wariujące urządzenia</title>
		<link>https://elektrykapradnietyka.com/60508/migajace-ledy-i-wariujace-urzadzenia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Norbert Kiszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jun 2025 07:18:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[dzielnik napięcia]]></category>
		<category><![CDATA[eliminator rozbłysków]]></category>
		<category><![CDATA[Instalacja elektryczna]]></category>
		<category><![CDATA[kondensator elektrolityczny]]></category>
		<category><![CDATA[kondensatory]]></category>
		<category><![CDATA[LED]]></category>
		<category><![CDATA[oświetlenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://elektrykapradnietyka.com/?p=60508</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od czasu, gdy źródła światła LED trafiły pod strzechy, internet pełen jest użytkowników oświetlenia diodowego szukających rozwiązania problemu &#8220;migających&#8221; czy nawet (o zgrozo!) &#8220;żarzących się&#8221; ledów. Skąd się to bierze? Poprzednio pisałem tu o&#160;usterkach w instalacjach&#160;i&#160;wybuchających ogranicznikach przepięć. Te dwa tematy oraz niniejszy mają ze sobą bardzo dużo wspólnego. Obok wspólnych technicznych mianowników są też [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://elektrykapradnietyka.com/60508/migajace-ledy-i-wariujace-urzadzenia/">Migające ledy i wariujące urządzenia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://elektrykapradnietyka.com">Elektryka Prąd Nie Tyka - instalacje elektryczne w praktyce</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading">Od czasu, gdy źródła światła LED trafiły pod strzechy, internet pełen jest użytkowników oświetlenia diodowego szukających rozwiązania problemu &#8220;migających&#8221; czy nawet (o zgrozo!) &#8220;żarzących się&#8221; ledów. Skąd się to bierze?</h2>



<p>Poprzednio pisałem tu o&nbsp;<a href="https://elektrykapradnietyka.com/59390/usterki-w-instalacjach-elektrycznych-rodzaje-najczestsze-przyczyny-awarii/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">usterkach w instalacjach</a>&nbsp;i&nbsp;<a href="https://elektrykapradnietyka.com/59828/dlaczego-ograniczniki-przepiec-spd-wybuchaja/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">wybuchających ogranicznikach przepięć</a>. Te dwa tematy oraz niniejszy mają ze sobą bardzo dużo wspólnego. Obok wspólnych technicznych mianowników są też wspólne aspekty psychologiczne, takie jak niska cena, ludzie podający się za elektryków oraz pewne powtarzające się mity.</p>



<p><strong>Migające światło</strong> tłumaczy się najczęściej albo technologią albo że to źli Chińczycy (nawet gdy ledy pochodzą z Niemiec&#8230;), albo &#8220;nieczysta&#8221; energia elektryczna. Coś w tym jest, bo energia per czas to inaczej moc, tak że mamy tu do czynienia ze złymi mocami <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>A schodząc już na ziemię: co w takiej sytuacji przeciętnemu Kowalskiemu powie elektryk (czy może raczej osobnik podający się za elektryka)? Że trzeba zamontować &#8220;eliminator rozbłysków&#8221;&#8230; I spróbuj takiego jednego z drugim spytać o przyczynę tego zjawiska &#8211; albo nie odpowie, albo z miejsca wymyśli jakieś bzdury, aby nie wyszła na jaw kompletna nieznajomość fachu, w którym próbują zarobić.</p>



<p>Tzw. <strong>eliminator rozbłysków</strong> to nic innego, jak dzieło marketingowców &#8211; cudowny eliksir, który wyleczy twoją instalację z migania ledów. Niedawno na facebookowych grupach dyskusyjnych pewien &#8220;elektryk-praktyk&#8221; pytał, czemu nadal ledy migają, mimo zamontowania tego ustrojstwa. Czyli klasyka: Kowalski, który do ostatniego grosza chce mieć jak najtaniej i jak najszybciej oraz pseudo-elektryk, który w rzeczywistości kompletnie nie ma zielonego pojęcia co robi, a jak się nie uda, to napisze post na FB z pytaniem &#8220;czemu eliminator nic nie eliminuje&#8221;? Normalnie ręce opadają.</p>



<p>Wielokrotnie wspominałem, że tacy laicy biorący się za kładzenie instalacji, stwarzają zagrożenie porażeniem i pożarem, ale nie będę kolejny raz opisywać dlaczego tak się dzieje.</p>



<p>Aby wytłumaczyć przyczynę tych problemów trzeba zrozumieć dwie banalne rzeczy. Rzeczy, które dla &#8220;praktyków elektryków&#8221; są najpewniej zbyt trudne do zrozumienia, skoro ich &#8220;praktyka&#8221; przeważnie kończy się nieprawidłowym użyciem śrubokręta i zniszczonymi główkami śrub. Mianowicie, czym jest rezystancja elektryczna (opór elektryczny) i czym jest kondensator.</p>



<p><strong>Rezystancja</strong> to wartość matematyczna, tak jak ilość cukru. Przewód miedziany nie jest idealnym przewodnikiem, a kawałek plastiku znaleziony na ulicy nie jest idealnym izolatorem. Zawsze jest coś pomiędzy. Rezystancja jest odwrotnością przewodności. Czyli jeśli coś jest dobrym przewodnikiem, to ma małą rezystancję, a jak coś jest dobrym izolatorem, to ma wysoką rezystancję.</p>



<p>Istnieje jeszcze coś takiego jak impedancja, ale nie wdając się w szczegóły, to prawie to samo co rezystancja. Prawie robi wielką różnicę, ale na potrzeby artykułu, wystarczy, że założymy, że to jedno i to samo <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>No i ta druga rzecz o magicznej nazwie, czyli <strong>kondensator.</strong> Jak sama nazwa już sugeruje, to coś kondensuje albo innymi słowy magazynuje. No i tu niektórych zaskoczę, bo&#8230; tak właśnie jest. Kondensator, to coś co magazynuje energię elektryczną. Podobnie jak bateria czy akumulator, ale ma swoje wady i zalety w stosunku do ogniw chemicznych (jak właśnie baterie, które możemy zakupić na każdym rogu).</p>



<p>Niektórzy już zaczną krzyczeć, że przecież kondensator to ten od eliminowania rozbłysków, a tych co będą tak krzyczeć to konsekwentnie odsyłam do czarownic &#8211; na szkolenie ze &#8220;złych mocy&#8221;. I proszę nie wracać.</p>



<p>Warto zauważyć jak ekstra-super-ultra skomplikowaną rzeczą jest ów kondensator. Chyba nikomu nie muszę tłumaczyć czym jest przewodnik i czym izolator. Mianowicie dwa lub więcej przewodników oddzielonych izolatorem to właśnie kondensator. Nic więcej i nic mniej. Dla zainteresowanych detalami na poziomie fizyki, wspomnę, że kondensator może mieć tylko jedną okładkę, czyli tylko jeden przewodnik i izolator, ale wówczas wartość jego pojemności będzie śmiesznie niska.</p>



<p>Co z jednej strony jest bardzo zabawne, a z drugiej bardzo smutne, to jak nauczyciele w szkołach elektrycznych i elektronicznych uczą czym jest ww. element i uczą różnych mniej lub bardziej skomplikowanych wzorów. Ale jak jakiś uczeń, przyniesie do szkoły kawałek dwużyłowego przewodu na tym i pokaże nauczycielowi zjawiska, które są identyczne jak w kondensatorze, to nauczyciel nagle jest zdziwiony i nie może zrozumieć &#8211; czemu tak jest? Wspomniałem przed chwilą, że kondensator to dwa przewodniki oddzielone izolatorem? A czym niby jest przewód dwużyłowy, jeśli nie dwoma przewodnikami oddzielonymi izolatorem?</p>



<p>Oba przewodniki w kondensatorze często nazywa się okładkami. Izolator to inaczej dielektryk. Fabryczne kondensatory zwykle mają inny dielektryk i inny kształt okładek, przez co ich stosunek pojemności do rozmiaru, jest znacznie lepszy niż w kawałku byle przewodu.</p>



<p>Kondensator, podobnie jak akumulator, aby się naładować czy rozładować, to musi płynąć prąd. Bo bez prądu nie będzie napięcia,&nbsp;<a href="https://www.youtube.com/watch?v=dSqjZgZZImo" target="_blank" rel="noreferrer noopener">a bez pałacu, nie będzie pałacu</a>.</p>



<p>Chyba nie będzie niczym odkrywczym, jeśli wspomnę, że w instalacji mamy napięcie (a raczej powinno tam być) i w dodatku przemienne. Przemienne, czyli mamy plusy ujemne i minusy dodatnie &#8211; jakoś tak chyba mawiał jeden z naszych prezydentów.</p>



<p>W baterii typu &#8220;paluszek&#8221;, czy np. w akumulatorze, mamy plus i minus. I to dotyczy prądu stałego. Od około 70-90 lat, w polskiej sieci energetycznej używamy prądu przemiennego, czyli plus zamienia się z minusem miejscami. To tak jakby odwrotnie wsadzić baterię lub zamienić klemy miejscami. Jak ktoś ambitnie da radę zrobić to równo 100 razy na sekundę, to osiągnie częstotliwość sieci. Ale radzę tego nie próbować, bo można spłonąć na stosie.</p>



<p>Już z tyłu głowy słyszę, że krzyczą, że w naszej sieci mamy 50 Hz, a nie 100 Hz. Owszem, 50 Hz, czyli 50 okresów na sekundę. Okres to dwie połówki sinusa &#8211; jedna dodatnia i jedna ujemna. Czyli 100 połówek na sekundę. </p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Skoro już sobie wyjaśniliśmy, że przewody oddzielone izolacją to w zasadzie kondensator, a w sieci od dłuższego czasu mamy prąd przemienny, to co wynika z połączenia tych dwóch?</strong></h4>



<p>Jeśli weźmiemy dwa przewody albo jeden dwużyłowy i podłączymy do baterii, to taki kondensator z absurdalnie niską pojemnością, naładuje się szybciej niż w mgnieniu oka. Podczas tego ładowania się, popłynie niewielki prąd. Pojemność (liczona w Faradach) jak wspomniałem jest absurdalnie mała, a rezystancja wewnętrzna baterii niską wartością nie grzeszy, więc z pewnością nie zobaczymy żadnych iskier (jak przy spawaniu albo gdy się Zeus zdenerwuje).</p>



<p>I jeśli po takim eksperymencie, postanowimy zaryzykować życiem i podłączyć baterię odwrotnie, to popłynie w przybliżeniu dwa razy większy prąd. Kondensator wpierw się rozładuje, a następnie naładuje do odwrotnej polaryzacji. Co teraz mają powiedzieć biedne przewody w instalacji, które ktoś tak maltretuje 100 razy na sekundę?</p>



<p>Jeśli ktoś dysponuje miernikiem prądu przemiennego i nastawi go na zakres pomiaru natężenia prądu w mA i połączy&nbsp;<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Połączenie_szeregowe" target="_blank" rel="noreferrer noopener">szeregowo</a>&nbsp;wraz z jakimś w miarę dłuższym przewodem i źródłem napięcia przemiennego (np. z gniazdka), to miernik wykaże przepływ niewielkiego prądu. Zamiast podłączania przewodu, można wykorzystać istniejącą instalację, czyli odłączyć jeden z przewodów roboczych (fazowy lub neutralny) i przerwę &#8220;załatać&#8221; miernikiem. Zaznaczam, że mowa tu o amperomierzu, a nie o watomierzu wtyczkowym, który najpewniej nie potrafi zmierzyć tak małego prądu lub wręcz celowo ignoruje, bo jest to składowa mocy biernej.</p>



<p>Wspomniałem już, że praktycznie nie istnieją idealne przewodniki i idealne izolatory. Izolacja w tanich przewodach, często ma bliżej do przewodnika niż izolatora, bo ma małą rezystancję (dużą przewodność jak na izolacją), mniejszą niż mieć powinno. Ot chytry traci dwa razy &#8211; w tym konkretnym wypadku dosłownie tak właśnie jest.</p>



<p>Nie będzie chyba zaskoczeniem, jeśli powiem, że ledowe oświetlenie wykorzystuje diody LED. Pomijając ich ciekawą budowę, istotne dla nas jest to, że świecą one przy każdym prądzie. Zarówno słuch jak i wzrok człowieka ma charakter logarytmiczny, czyli w rzeczywistości dwa razy słabsze światło odbieramy jako niewiele słabsze, widząc przy tym niewiele słabiej. Dzięki czemu jesteśmy w stanie słyszeć i widzieć w bardzo szerokim zakresie natężenia ów czynników.</p>



<p>Z drugiej strony żarówki i wiele innych źródeł światła mają pewien próg, przy którym zaczyna to jakkolwiek świecić. W oświetleniu żarowym wykorzystany jest fakt, że każdy metal odpowiednio rozgrzany wytwarza światło. Jeśli odpowiednio mocno rozgrzać, to mamy białe światło, z barwą niemal identyczną jak daje nam słońce. Jeśli ktoś widział lutownicę rozgrzaną do np. 300 stopni Celsjusza, to wie, że to nie świeci. W żarówkach najczęściej jest używany wolfram, który jest metalem bardzo wytrzymałym na ekstremalne temperatury. Prąd przez niego płynący, rozgrzewa go dość ekstremalnie i można np. przeczytać książkę w środku nocy.</p>



<p>Wraz z modą na ledy, zwłaszcza te tanie montowane przez tanich wykonawców instalacji (żeby ich nie nazwać elektrykami &#8211; bo większość nie jest), pojawił się ów problem. Wraz z nim częste pytania jak rozwiązać ten problem &#8211; a szkoda, że wiele osób nie pomyślało o tym wcześniej przy kładzeniu instalacji&#8230;</p>



<p>W łącznikach oświetleniowych dany obwód nie jest zamknięty na stałe i możemy go w dowolnej chwili przerwać. Zawierają one zazwyczaj dwie blaszki i prosty mechanizm, który z pomocą siły człowieka przerywa i zamyka obwód. Te blaszki są bardzo malutkie, więc podczas ich rozłączenia, powstaje kondensator o bardzo bardzo niewielkiej pojemności, przeważnie nie mającej dla nas znaczenia.</p>



<p>Napięcie mierzymy między dwoma punktami, które mają tzw. potencjał elektryczny. W najczęściej spotykanym w Polsce układzie TN, jeśli przerwać przewód fazowy (łącznikiem, ucinaczkami albo np. siekierą), to wszystko po stronie odbiornika, zostanie pozbawione jakiegokolwiek potencjału. Innymi słowy, żyły po stronie żarówki lub innego odbiornika będą mieć ten sam potencjał, czyli teoretycznie dokładnie tą samą ilość wolnych elektronów i jonów.</p>



<p>Co jeśli blisko przewodu za łącznikiem, położymy inne przewody, a najlepiej otulimy je wszystkie razem i zepniemy je w jedną kupę za pomocą trytytki? Magicznie &#8220;żarówka LED&#8221; zacznie świecić. Czasem pobłyskiwać, jeśli w środku jest kondensator elektrolityczny (służy do tzw. wygładzania napięcia, ale to inny zupełnie temat) oraz niemal jakakolwiek elektronika wspomagająca diody LED, to pojawi się <strong>dzielnik napięcia</strong>.</p>



<p>Aby nie zanudzać to w prostych słowach: dzielnik napięcia jest jak lekko popuszczony zawór. Z jednej strony jest duże ciśnienie, a z drugiej strony prawie żadne, ale jednak jakaś woda leci. W przypadku żarowych źródeł światła, ten malutki &#8220;strumyk&#8221; jest zdecydowanie zbyt mały aby choćby się zbliżyć do progu wymaganego do uzyskania widocznego światła. No może za wyjątkiem podczerwieni widocznej w czułej oraz kosztownej kamerze termowizyjnej.</p>



<p>Gdy mamy do czynienia z najtańszymi chińskimi oprawami ledowymi to bardzo często mają one w sobie bardzo proste i wręcz nadmiernie ekonomiczne rozwiązania. Przez co świecą one już przy bardzo bardzo minimalnym napięciu oraz prądzie. Przy tych nieco &#8220;mniej chińskich&#8221;, prostownik zamienia prąd przemienny na wyprostowany pulsujący, a wspomniany kondensator elektrolityczny wygładza to pulsowanie, bo oddaje zmagazynowaną energię pomiędzy tymi impulsami.</p>



<p>W najprostszym przypadku między kondensatorem elektrolitycznym a diodami jest rezystor. W nieco bardziej wyrafinowanej postaci jest elektronika stabilizująca prąd płynący przez wszystkie diody, zwiększając ich trwałość i często też zmniejsza zmiany natężenia światła w zależności od napięcia z sieci energetycznej.</p>



<p>Elektronika bazująca na półprzewodnikach (do czego de facto zaliczają się niemal wszystkie diody jakie są w użyciu) obok przewidzianego zakresu napięcia od-do, w praktyce funkcjonuje przy mniejszych napięciach rzędu nawet 0.8 V. Procesory zawarte w większości komputerów czy telefonów normalnie pracują przy napięciu około 1 V.</p>



<p>Często nie jest łatwe do przewidzenia zachowanie układów elektronicznych przy znacznie mniejszych napięciach niż te do których zostały zaprojektowane. Po drugiej stronie, diody potrzebują co najmniej 2-3 V aby popłynął jakiś minimalny prąd i zaczęły zauważalnie świecić. Oczywiście przy połączeniu szeregowym, będzie to tyle razy więcej ile jest tak ich połączonych.</p>



<p>Pojemność elektryczna, czyli kondensator powstały z przewodów kładzionych byle jak, powoduje powstanie napięcia i prądu. W ww. ekonomicznych źródłach LED, będzie się on odrobinę świecił. W tym poniekąd mniej ekonomicznym, kondensator elektrolityczny będzie się bardzo powoli ładował, innymi słowy &#8211; magazynował energię.</p>



<p>Podczas jego ładowania się napięcie wzrasta. Aż do momentu, kiedy elektronika puści impuls tej energii prosto na ledy, a ktoś może spaść z krzesła podczas nocnej eskapady do toalety.</p>



<p>Z pustego kondensatora Salomon nie zaświeci. Jego rozładowanie trwa mniej więcej ułamek sekundy. Oczy akomodują się do widzenia w ciemności, rozszerzając źrenice. Tym samym każdy błysk jest niczym strzał patelnią w tył głowy.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>OK, a co jeśli co pewien czas psują się urządzenia, a ledy włączone robią błyski z jaśniejszym światłem? </strong></h4>



<p>Obecnie coraz więcej domowych instalacji elektrycznych jest trójfazowa. Jeśli choćby na ułamek sekundy, połączenie przewodów N zostanie przerwane, to de facto wszystkie urządzenia będą połączone szeregowo i włączone między fazy, gdyż pozostała część N łączy je, ale nie wyrównuje napięcia. Tu również powstaje wspomniany dzielnik impedancyjny &#8211; czyli urządzenie o większej mocy dostanie mniejsze napięcie, a to o mniejszej może dosłownie stanąć w ogniu.</p>



<p>Tak więc, nie warto bawić się w pozorne oszczędności i wykonać instalację raz, a dobrze. Unikniemy wówczas błyskania ledów, pożarów, uszkodzonych urządzeń i&nbsp;wielu innych problemów:</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-wp-embed is-provider-elektryka-pr-d-nie-tyka-instalacje-elektryczne-w-praktyce wp-block-embed-elektryka-pr-d-nie-tyka-instalacje-elektryczne-w-praktyce"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="B3ryfo8OFc"><a href="https://elektrykapradnietyka.com/59390/usterki-w-instalacjach-elektrycznych-rodzaje-najczestsze-przyczyny-awarii/">Usterki w instalacjach elektrycznych &#8211; ich rodzaje i najczęstsze przyczyny</a></blockquote><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="&#8222;Usterki w instalacjach elektrycznych &#8211; ich rodzaje i najczęstsze przyczyny&#8221; &#8212; Elektryka Prąd Nie Tyka - instalacje elektryczne w praktyce" src="https://elektrykapradnietyka.com/59390/usterki-w-instalacjach-elektrycznych-rodzaje-najczestsze-przyczyny-awarii/embed/#?secret=vVmECYU5nr#?secret=B3ryfo8OFc" data-secret="B3ryfo8OFc" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe>
</div></figure>
<p>Artykuł <a href="https://elektrykapradnietyka.com/60508/migajace-ledy-i-wariujace-urzadzenia/">Migające ledy i wariujące urządzenia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://elektrykapradnietyka.com">Elektryka Prąd Nie Tyka - instalacje elektryczne w praktyce</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">60508</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Ghost voltage, czyli napięcie widmo znikąd</title>
		<link>https://elektrykapradnietyka.com/52527/ghost-voltage-czyli-napiecie-widmo-znikad/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Norbert Kiszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Oct 2024 13:49:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[bez napięcia]]></category>
		<category><![CDATA[dzielnik impedancyjny]]></category>
		<category><![CDATA[dzielnik napięcia]]></category>
		<category><![CDATA[eliminator rozbłysków]]></category>
		<category><![CDATA[fizyka]]></category>
		<category><![CDATA[ghost voltage]]></category>
		<category><![CDATA[impedancja]]></category>
		<category><![CDATA[napięcie]]></category>
		<category><![CDATA[napięcie widmowe]]></category>
		<category><![CDATA[neonówka]]></category>
		<category><![CDATA[pod napięciem]]></category>
		<category><![CDATA[pomiar]]></category>
		<category><![CDATA[woltomierz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://elektrykapradnietyka.com/?p=52527</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wielu początkujących elektryków i elektroników zastanawia się dlaczego miernik lub inny przyrząd pokazuje obecność napięcia w ziemi czy np. kawałku przewodu, który nie ma metalicznego połączenia z innymi przewodami. Mało tego, wiele osób wykonujących przez wiele lat pracę elektryka (a raczej elektromontera) nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie lub powtarza stary mit, że to efekt [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://elektrykapradnietyka.com/52527/ghost-voltage-czyli-napiecie-widmo-znikad/">Ghost voltage, czyli napięcie widmo znikąd</a> pochodzi z serwisu <a href="https://elektrykapradnietyka.com">Elektryka Prąd Nie Tyka - instalacje elektryczne w praktyce</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Wielu początkujących elektryków i elektroników zastanawia się dlaczego miernik lub inny przyrząd pokazuje obecność napięcia w ziemi czy np. kawałku przewodu, który nie ma metalicznego połączenia z innymi przewodami. Mało tego, wiele osób wykonujących przez wiele lat pracę elektryka (a raczej elektromontera) nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie lub powtarza stary mit, że to efekt &#8220;indukcji&#8221;, co oczywiście nie jest prawdą. Wyjaśnienie jest jednak stosunkowo dość proste.</strong></p>



<p>Na początek, aby nie pisać tu nudnej książki o podstawach elektrotechniki dla mniej zaawansowanych czytelników, wyjaśnijmy maksymalnie prosto czym jest impedancja.</p>



<p>Impedancja to w bardzo prostych słowach równoważnik rezystancji. Przy prądzie stałym zazwyczaj przyjmuje się, że impedancja jest czysto rezystancyjna. Cewka w połączeniu z prądem stałym ma jakąś rezystancję, mniejszą lub większą &#8211; jednak jest ona generalnie stała. W przypadku pojawienia się prądu zmiennego cewka zachowuje się jakby miała większą rezystancję i to w dużym skrócie jest <strong>impedancja</strong>.</p>



<p>W przypadku idealnego kondensatora jest odwrotnie niż w przypadku idealnej cewki. Mianowicie kondensator zachowuje się jak izolator dla prądu stałego, a zaczyna &#8220;przewodzić&#8221; przy pojawieniu się prądu (ściślej napięcia) przemiennego. Celowo w cudzysłowie, gdyż nie jest to do końca prawdą, ale jednak takie rozważania fizyczne nie są tematem tego artykułu.</p>



<p>Wiedząc z grubsza czym jest rezystor, cewka i kondensator, można rozpatrzyć bardzo prosty przykład dzielnika impedancyjnego, zwanego też <strong>dzielnikiem napięciowym</strong>. Aby było maksymalnie prosto, można wziąć dwa rezystory lub dwie żarówki, które dla prądu elektrycznego są niczym innym jak rezystorem &#8211; z tą małą różnicą, że świecą.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="300" height="190" src="https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2023/11/zarowki_szeregowo.png" alt="" class="wp-image-52528"/><figcaption class="wp-element-caption">Przykładowy dzielnik napięcia z żarówek</figcaption></figure>
</div>


<p>Jak widać, mamy dwie identyczne żarówki 6V połączone szeregowo i zasilane z baterii o napięciu 12V. Gdzie tu dzielnik? Jeśli przyłożyć sondy (idealnego) woltomierza do obu biegunów dowolnej z tych dwóch żarówek, to zobaczymy napięcie 6V a nie 12V.</p>



<p>Analogiczna sytuacja by była przy czterech żarówkach 3V. W tych dwóch przykładach założenie jest takie, że wszystkie połączone żarówki są identyczne, tzn. o identycznej mocy i rezystancji. W realnym świecie, zawsze będą jakieś niewielkie różnice, gdyż oczywiście nie da się wyprodukować w 100% dwóch identycznych przedmiotów, a nadmierna dokładność powoduje niepotrzebne nikomu koszta.</p>



<p>Dokładnie tak samo zbudowane są dzisiejsze woltomierze cyfrowe. Wewnętrzny przetwornik analogowo-cyfrowy (ADC) potrafi mierzyć bardzo niskie napięcia rzędu 200mV (0.2V), a jakoś mimo wszystko mierzymy nimi np. napięcie w sieci nN.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img decoding="async" width="261" height="288" src="https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2023/11/dzielnik_napiecia_przyklad.png" alt="" class="wp-image-52532"/><figcaption class="wp-element-caption">Przykładowy dzielnik napięcia</figcaption></figure>
</div>


<p>Przy ustawieniu zakresu np. 1000V do gry wchodzi dzielnik napięcia zbudowany z co najmniej dwóch rezystorów, przetwornik próbkuje napięcie na jednym z rezystorów i wyświetlana jest wartość pomnożona przez tyle ile wynosi iloraz (wynik dzielenia matematycznego) dzielnika. W tym wypadku, po prostu, wyświetlacz miernika pokazuje na końcu V zamiast mV.</p>



<p>Spójrzmy teraz na minimalnie bardziej skomplikowany dzielnik, bo zawierający dwa kondensatory połączone szeregowo i podłączone do źródła prądu przemiennego.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="300" height="200" src="https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2023/11/kondensatory_szeregowo.png" alt="" class="wp-image-52529"/></figure>
</div>


<p>Przyjmując że jeśli oba kondensatory są identyczne to posiadają one tę samą impedancję przy tej samej częstotliwości, więc jest analogicznie jak przy dwóch identycznych rezystorach czy wyżej wymienionych żarówkach.</p>



<p>No i teraz w końcu, co to ma do napięcia zmierzonego na niepodłączonym nigdzie przewodzie? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zadać nieco inne &#8211; czym są dwa przewodniki oddzielone izolatorem? To oczywiście najzwyklejszy w świecie kondensator. Prawa fizyki są niezależne od tego jak nazwiemy daną rzecz, czy tego chcemy czy nie.</p>



<p>Luźny przewód stanowi okładkę kondensatora wobec innych przewodników znajdujących się w pobliżu. Także tych oddzielonych powietrzem &#8211; niezależnie czy to są przewody, elementy konstrukcji budynku, czy wręcz dosłownie ziemia.</p>



<p>Po podłączeniu woltomierza zobaczymy efekt działania takiego dzielnika napięcia (dzielnika impedancyjnego), lecz trzeba zauważyć, że miernik posiada również własną impedancję &#8211; zarówno pojemność elektryczna przewodów pomiarowych jak i przede wszystkim rezystancja wewnętrzna miernika &#8211; przeważnie 10MΩ lub 1MΩ w przypadku tańszych mierników.</p>



<p>I tu niektórym przyjdzie na myśl znane zjawisko migania lub słabego świecenia oświetlenia LED podczas gdy zostało wyłączone. Pojemności przewodów w instalacji i ewentualnie obecność podświetlania neonówką w łączniku powoduje że źródło światła jest zasilane mniejszym lub większym napięciem. Na tej samej zasadzie działają tzw. &#8220;eliminatory rozbłysków&#8221; które są niczym innym, jak kondensatorem zwiększającym impedancję i tym samym zmieniają one napięcie dzielnika. Rezystor połączony równolegle z kondensatorem służy tylko do tego żeby po wyłączeniu rozładować kondensator &#8211; aby nie pozostawało na nim niebezpieczne napięcie.</p>



<p>Kolejna istotna i zarazem ciekawa kwestia tematycznego &#8220;<strong>ghost voltage</strong>&#8221; to napięcie panujące między dwoma punktami ziemi. Gdy wbić sondy jakiegokolwiek woltomierza, to można zaobserwować mniejsze lub większe napięcie. Zarówno przemienne jak i stałe. Stałe można łatwo wytłumaczyć, gdyż ziemia zawiera różne substancje, przez które może się zachowywać jak ogniwo (bateria) elektrochemiczna. Ale co z napięciem przemiennym?</p>



<p>Najlepiej to zobrazować dla układu sieci TN, a ściślej TN-C-S bo w takowym występuje przewód PEN w którym następuje podział na PE i N, przy czym punkt podziału lub PE blisko niego zostaje (opcjonalnie) uziemione. Powiedzmy że rezystancja tego uziemienia wynosi 3Ω, zmierzona wartość IPZ (impedancja pętli L-PEN) wynosi 0.3Ω oraz zostaje na jednej fazie przyłączone obciążenie powodujące pojawienie się natężenia prądu równego dokładnie 10A. Można założyć w uproszczeniu że impedancja przewodów L i zarówno PEN od stacji trafo do instalacji jest identyczna &#8211; dla uproszczenia obliczeń.</p>



<p>Połowa z 0.3Ω to 0.15Ω, więc na przewodzie PEN (o ile nikt inny nie korzysta z tej sieci i nie ma innych obciążeń) spadek napięcia wyniesie zgodnie z prawem Ohma. Oczywiście równolegle z przewodem PEN jest połączona ziemia poprzez co najmniej dwa uziemienia, co nieco zmienia wypadkową rezystancję &#8211; ale to ma tu pomijalny wpływ i tym bardziej dlatego pominiemy to dla uproszczenia. W takim przypadku powyższe 10A razy 0.15Ω da nam 1.5V napięcia zmiennego. W takim właśnie przykładzie, gdy do tego wbijemy sondy miernika (musiały by być bardzo długie&#8230;) w ziemię w pobliżu jednego i drugiego uziemienia to zobaczymy takie właśnie napięcie.</p>



<p>W przypadku gdy obie sondy zostaną wbite gdzieś w połowie drogi to zmierzone napięcie będzie niższe, gdyż ziemia jest tu tak samo dzielnikiem napięcia. W realnym świecie sytuacja jest ciut bardziej skomplikowana gdyż ziemia nie jest płaska i dwuwymiarowa jak kartka papieru tylko trójwymiarowa tzn. ma jeszcze głębokość, ukształtowanie oraz zmienną rezystancję w zależności od zawartości gleby, zwłaszcza z kamieniami, piaskiem czy wodą. Do tego dochodzi jeszcze impedancja użytego miernika. To też doskonale tłumaczy czemu mierniki rezystancji uziemienia posiadają takie długie przewody do sond i sondy które powinno się wbić całe lub prawie całe – oczywiście najlepiej się upewnić w instrukcji danego przyrządu.</p>



<p>Dokładnie to samo się dzieje w przypadku, gdy przewód linii energetycznej zostanie przerwany i upadnie na ziemię lub na inny przewodnik (w tym m.in. drzewo) mający z nią kontakt. Ziemia wkoło oraz wgłąb stanowi słaby przewodnik czyli rezystor innymi słowy. I znowu pojawia się dzielnik napięcia, tylko skala trochę inna&#8230; Jako że prąd płynie przez całą ziemię, a nie po linii prostej, to kontakt człowieka z dwoma odległymi między sobą punktami w pobliżu takiego miejsca może być bardzo tragiczny.</p>



<p>W tym miejscu można to porównać do zasad bezpieczeństwa w razie takiego wypadku &#8211; gdy linia energetyczna upadnie na ziemię. Nie możemy z góry zakładać zadziałania zabezpieczeń linii, zwłaszcza że automatyka SPZ linii energetycznych będzie okresowo próbować ponownie przywrócić zasilanie. Najmniejsza bezpieczna odległość jaką najczęściej można spotkać w źródłach wynosi około 6 metrów, czasami wiele więcej. Dokładna odległość nie jest możliwa do obliczenia ze względu na ilość czynników, która o tym decyduje, choćby wraz z rezystywnością ziemi w okolicy wypadku, która oczywiście może być zupełnie inna nawet jeden metr od miejsca pomiaru.</p>



<p>W zagranicznych źródłach można znaleźć grafiki, które bardzo dobrze tłumaczą te zjawiska. Dwa z nich można zobaczyć poniżej:</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="507" height="227" src="https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2023/11/uszkodzona-linia-energetyczna.png" alt="" class="wp-image-52530" srcset="https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2023/11/uszkodzona-linia-energetyczna.png 507w, https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2023/11/uszkodzona-linia-energetyczna-300x134.png 300w" sizes="auto, (max-width: 507px) 100vw, 507px" /></figure>
</div>

<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="507" height="255" src="https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2023/11/uszkodzona-linia-energetyczna-oraz-porazenie-czlowieka.png" alt="" class="wp-image-52531" srcset="https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2023/11/uszkodzona-linia-energetyczna-oraz-porazenie-czlowieka.png 507w, https://elektrykapradnietyka.com/wp-content/uploads/2023/11/uszkodzona-linia-energetyczna-oraz-porazenie-czlowieka-300x151.png 300w" sizes="auto, (max-width: 507px) 100vw, 507px" /><figcaption class="wp-element-caption">Źródło: <a href="http://learningelectronics.net" target="_blank" rel="noreferrer noopener nofollow">learningelectronics.net</a></figcaption></figure>
</div>


<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://elektrykapradnietyka.com/52527/ghost-voltage-czyli-napiecie-widmo-znikad/">Ghost voltage, czyli napięcie widmo znikąd</a> pochodzi z serwisu <a href="https://elektrykapradnietyka.com">Elektryka Prąd Nie Tyka - instalacje elektryczne w praktyce</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">52527</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
