Montujecie sygnalizatory z aktywnym antymaskingiem (Grade 3), które potrafią wykryć taką próbę uciszenia?

Metoda „na ciche wycie” – złodzieje wstrzykują piankę niskoprężną przez otwory w obudowie. Pianka w kilka minut zastyga i drastycznie tłumi dźwięk syreny. Nawet jeśli alarm się załączy to może nie być usłyszany przez sąsiadów.
Taki atak często wykonuje się na kilka dni przed włamaniem. Złodziej sprawdza w ten sposób czy właściciel lub firma ochroniarska zareaguje na sabotaż urządzenia. Jeśli nikt nie przyjedzie i nie wymieni urządzenia, złodziej wie, że może działać przy “głuchym” systemie.
Ostrożne wstrzyknięcie pianki przez szczelinę lub wywiercony otwór często nie narusza styku sabotażowego (Tamper). Obudowa pozostaje zamknięta, styk dociśnięty do ściany, więc centrala alarmowa widzi stan „OK” i nie wysyła powiadomienia o sabotażu.
Jeśli widzisz „pianę” na sygnalizatorze, nie lekceważ, bo „sąsiad zrobił fuszerę na elewacji”. To może być oznakowanie celu złodziei.






















