Toruńska policja zatrzymała 59-latka, który plądrował mieszkania podając się za elektryka. Oszust najpierw sam wywoływał awarie instalacji, by następnie oferować „pomoc” w ich naprawie.
Do zatrzymania doszło w marcu 2026 roku po serii zgłoszeń od mieszkańców Torunia. Z ustaleń śledczych wynika, że sprawca opracował powtarzalny schemat działania: najpierw ingerował w instalacje elektryczne (np. wyłączając zasilanie na klatkach schodowych lub manipulując przy bezpiecznikach), a gdy zdezorientowani lokatorzy wychodzili sprawdzić przyczynę braku prądu, pojawiał się jako „przypadkowy” fachowiec gotowy do natychmiastowej interwencji.
Po wejściu do środka, pod pretekstem sprawdzania instalacji elektrycznej, 59-latek wykorzystywał nieuwagę domowników i plądrował pomieszczenia. Jego łupem padała głównie gotówka oraz biżuteria – według ustaleń policji, łączna wartość skradzionego mienia wyniosła 88,5 tys. złotych.
Zatrzymany mężczyzna nie jest nowicjuszem – jak się okazało, był już poszukiwany dwoma listami gończymi i unikał odbycia kary ponad 7 lat pozbawienia wolności. Za obecne kradzieże, z uwagi na działanie w warunkach recydywy, grozi mu kolejne 7,5 roku więzienia.
Sprawa ma charakter rozwojowy. Policja sprawdza, czy zatrzymany 59-latek nie dopuścił się podobnych czynów w innych częściach regionu.

Źródło: KMP w Toruniu / policja.pl
























