fot. MOZ

Termoutwardzalne obudowy złączy kablowych rzadko są ozdobą naszych osiedli i parków, ale przykład z niemieckiego miasteczka Müllrose w Brandenburgii pokazuje, że infrastruktura elektroenergetyczna może stać się płótnem dla artysty, a przy okazji rozwiązać realny problem eksploatacyjny.

Na zdjęciu obudowa marki GEYER, która „wtopia się” w krajobraz Doliny Schlaubetal – mural autorstwa Chrisa Hindemitha przedstawia bobra i myszołowa – symbole lokalnej natury.

Jak malowanie skrzynek elektrycznych i złączy kablowych ratuje estetykę i budżet?

Dane od operatorów sieci (w tym przypadku niemiecki E.DIS) potwierdzają, że artystycznie pomalowane szafy są znacznie rzadziej niszczone przez graficiarzy-amatorów. Szacunek do czyjejś pracy wygrywa z chęcią zostawienia „tagu”.

Mieszkańcy znacznie chętniej godzą się na stawianie nowych elementów sieci w swojej okolicy, jeśli te nie szpecą krajobrazu.

Użyte farby są odporne na warunki atmosferyczne i promieniowanie UV, a sama powłoka nie wpływa na parametry techniczne obudowy ani dostęp do środka dla ekip serwisowych.

Choć w Polsce wciąż dominuje „klasyczna szarość”, coraz więcej samorządów i zakładów energetycznych decyduje się na podobne projekty: