Projektowanie elektroenergetycznej infrastruktury przesyłowej wchodzi w zupełnie nową erę. Tradycyjne wytyczne dotyczące ochrony przed zjawiskami atmosferycznymi i zwarciami to dziś za mało. Litewski operator systemu przesyłowego (Litgrid) ogłosił szczegóły budowy strategicznej stacji elektroenergetycznej Gižai przy granicy z Polską i Obwodem Królewieckim. Transformatory na stacji zostaną ukryte w specjalnych żelbetowych „sarkofagach” odpornych na uderzenia dronów-kamikadze.

Transformatory w żelbetowych osłonach odpornych na ataki dronów

Kluczowym elementem nowo projektowanej stacji Gižai o powierzchni aż 35 hektarów będzie fizyczna ochrona aparatury najwyższych napięć. Zamiast standardowych wygrodzeń czy lekkich osłon przeciwodłamkowych, jednostki transformatorowe zostaną obudowane specjalnymi żelbetowymi konstrukcjami ochronnymi.

Projekt zakłada użycie zbrojonego betonu o podwyższonej wytrzymałości dynamicznej, który w razie bezpośredniej detonacji ładunku kumulacyjnego lub odłamkowego nie ulegnie nadmiernemu kruszeniu i odspajaniu (tzw. zjawisko spallingu). Odłamki betonu bywają bowiem dla kadzi transformatorów i porcelanowych izolatorów przepustowych równie niszczycielskie, co sama fala uderzeniowa.

Doświadczenia zza wschodniej granicy bezlitośnie weryfikują dotychczasowe podejście do pasywnej obrony stacji elektroenergetycznych. Praktykę stosowania takich osłon, a także wyzwania z nimi związane, obrazuje poniższy materiał filmowy dokumentujący atak drona na chroniony transformator:

Na tym zabezpieczenia się nie kończą. Stację ma otaczać ogrodzenie zdolne powstrzymać pojazd wypełniony materiałami wybuchowymi. Planowane są również czujniki pozwalające wykrywać próby wykonywania tuneli pod obiektem. Kluczowe urządzenia zostaną zdublowane i rozmieszczone w taki sposób, aby pojedyncze trafienie nie było w stanie wyłączyć całej stacji.

Zmianę podejścia dobrze podsumował prezes Litgrid Andrius Šemeškevičius. Jak przyznał, wcześniej podczas projektowania sieci przygotowywano ją przede wszystkim na klęski żywiołowe. Teraz pod uwagę brane są również możliwe zagrożenia hybrydowe i militarne.

Nie jest to przypadkowy obiekt. Gižai ma być kluczowym węzłem Harmony Link – nowego lądowego połączenia elektroenergetycznego Polski i Litwy. Po jego ukończeniu łączna zdolność przesyłowa między oboma państwami, razem z istniejącym LitPol Link, ma wzrosnąć do 1200 MW. Dla państw bałtyckich jest to szczególnie ważne po ich odłączeniu w 2025 roku od systemu energetycznego kontrolowanego wcześniej przez Rosję i synchronizacji z siecią Europy kontynentalnej.

Koszt odporności infrastruktury krytycznej

Wzmocnienia konstrukcyjne generują ogromne nakłady. Według szacunków Litgrid, wdrożenie militarnych i antyterrorystycznych standardów ochrony podniesie koszt budowy samej stacji Gižai o co najmniej 48 milionów euro.

Zarówno Wilno, jak i Warszawa stoją na stanowisku, że finansowanie fortyfikacji energetycznej infrastruktury granicznej powinno być współfinansowane ze środków unijnych. Odporność węzłów takich jak Gižai jest gwarantem bezpieczeństwa energetycznego całego zintegrowanego rynku europejskiego.

Źródło: Reuters