Do niecodziennego zdarzenia doszło na terenie Kobryńskiego Rejonu Sieci Elektrycznych (Кобринский РЭС). Lokalna infrastruktura łączności stała się celem ataku bobra. Zwierzę przegryzło kabel, powodując awarię sieci teletechnicznej. Choć sytuacja sparaliżowała łączność, służby prasowe operatora podeszły do incydentu z dużym dystansem.

O uszkodzeniu sieci poinformowało państwowe przedsiębiorstwo energetyczne РУП „Брестэнерго” w swoim oficjalnym kanale na Telegramie. W opublikowanym wpisie z humorem nazwano gryzonia „zębatym koneserem” i „puchatym inżynierem”, który postanowił osobiście sprawdzić wytrzymałość infrastruktury.
Usuwaniem skutków ataku bobra zajęli się specjaliści z grupy kablowej filii „Energotelekom” (ros. Энерготелеком) – jednostki, która w strukturach Brestenergo odpowiada m.in. za telekomunikację, budowę sieci transmisji danych i utrzymanie połączeń telefonicznych na obiektach energetycznych. Łączność została już w pełni przywrócona. Sam sprawca zamieszania nie odniósł żadnych obrażeń i – jak dodają energetycy – „udał się dalej w swoich ważnych bobrowych sprawach”.
“Kabel nie przeszedł testu, ale sam kudłaty inżynier wyszedł z tego bez szwanku i kontynuował swoją działalność” – napisano na profilu firmy Brestenergo na Telegramie.
Wbrew potocznym doniesieniom medialnym mówiącym o „kablu energetycznym”, „przewodzie sieciowym” lub „światłowodzie” (w zależności od źródła), bóbr najpewniej dobrał się do miedzianego wieloparowego kabla telekomunikacyjnego (miejscowego). Udostępnione przez energetyków zdjęcie uszkodzonego kabla wskazuje dość jednoznacznie na żelowany kabel ziemny XzTKMXpw bez pancerza.
Fakt, że był to niskoprądowy kabel łącznościowy, wyjaśnia, dlaczego zwierzę nie zostało porażone prądem.





















