Plaga ucinania przewodów na stacjach ładowania EV to proceder, na który nie raz zwracaliśmy już uwagę. Zwykle motywacją złodziei jest zysk ze sprzedaży skradzionej miedzi – grube wiązki na stacjach ładowania DC to kilkanaście kilogramów surowca, choć straty infrastrukturalne operatorów stacji są wielokrotnie wyższe.

A co dzieje się z wtykami tychże kabli? Czasami trafiają na rynek wtórny – wskazuje na to zakończone niedawno ogłoszenie na popularnym portalu aukcyjnym:

Powyższa oferta w środowisku instalatorów i użytkowników elektromobilności natychmiast zapala czerwoną lampkę. Daniel Grzyb w swoim dzisiejszym wpisie na FB wraca uwagę, że ogłoszenie może mieć związek z kradzieżą okablowania stacji ładowania pod Biedronką:

Odpowiedzialność karna za paserstwo infrastruktury ładowania

To dobra okazja, aby przypomnieć o możliwych konsekwencjach prawnych. Samo już nabywanie przedmiotów pochodzących z czynu zabronionego, nawet jeśli nie mamy 100% pewności, ale „na podstawie towarzyszących okoliczności powinniśmy i możemy przypuszczać, że rzecz została uzyskana za pomocą czynu zabronionego” – wyczerpuje znamiona paserstwa nieumyślnego zgodnie z zapisami Art. 292 Kodeksu Karnego. Kupno komponentu wartego tysiące złotych za symboliczną stówkę od osoby prywatnej bez dowodu zakupu jest podręcznikowym przykładem sytuacji, w której żaden sąd nie uzna tłumaczenia o działaniu w „dobrej wierze”.

Zdjęcia z oferty i zrzut ekranu ogłoszenia archiwizujemy jako przyczynek do dyskusji o zabezpieczeniach infrastruktury ładowania w Polsce.

Źródło: https://allegrolokalnie.pl/oferta/phenix-contact-wtyczka-szybkiego-ladowania-250a-1000v