Kamera wideodomofonu zarejestrowała dramatyczny moment na Staten Island w Nowym Jorku. Mężczyzna trzymający parasol znalazł się bezpośrednio w strefie wyładowania piorunowego.

Do sieci trafiło nagranie z zewnętrznej kamery systemu Google Nest, na którym poszkodowany, Thomas Fahmy, wychodzi z posesji w deszczowy dzień, trzymając w dłoni otwarty parasol. Ułamek sekundy później uderzenie pioruna powaliło go na chodnik, ale mężczyzna nie stracił przytomności – po chwili podniósł się, dobiegł pod dom sąsiadów i poprosił o wezwanie pomocy.

W szpitalu przeszedł kompleksowe badania. Sam poszkodowany relacjonował:

„Gdy uderzył piorun, uczucie rozchodzące się po całym ciele było czymś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem – mrowienie, drętwienie, ból i wrażenie palenia”.

Lekarze potwierdzili, że mimo bliskiego kontaktu z wyładowaniem seria badań wykazała całkowity brak oparzeń zewnętrznych.

Źródło: CNN